Czy to jest wyścig szczurzyc?

Czy można zajść w ciążę, pracować i nie wypaść z obiegu? To pytanie zadaje sobie większość aktywnych zawodowo kobiet, które planują rozpocząć nowy okres w swoim życiu – macierzyństwo.

Nie ma uniwersalnej odpowiedzi dotyczącej ciąży, dziecka, czy aktywności zawodowej. Wszystko jest bardzo indywidualną kwestią i tak na prawdę zależy od nas samych. Od naszych potrzeb, oczekiwań i samodyscypliny. 
 
Kodeks pracy bardzo dokładnie reguluje zagadnienie o którym mowa, tym samym gwarantując matkom (zatrudnionym na umowę o pacę), powrót do wykonywania zawodu, zaraz po okresie macierzyńskim, chroni również przed wygaśnięciem umowy o pracę przed terminem porodu,  nadgodzinami, nocnym zmianami, czy niepożądanymi delegacjami. Nie gwarantuje jednak niczego więcej, a o to, żeby nie wypaść z obiegu musimy zadbać same.
 
Powrót do wykonywania zawodu bardzo rzadko bywa łatwy, a spowodowane jest to tym, że kobiety po urodzeniu dziecka nie mają czasu, siły, czy też chęci na śledzenie trendów związanych z ich pracą, czy spotkania ze swoimi współpracownikami, poświęcając całą swoją uwagę dziecku. 
 
Dzieje się tak dlatego, że dla młodych mam świat staje w miejscu, kiedy cała jego reszta wciąż pędzi do przodu, nie oglądając się za siebie.
 
Dlatego już w okresie planowania powiększenia rodziny należy zastanowić się, czego przyszła mama od siebie oczekuje. Jeśli okaże się, że życie zawodowe jest ważne, to, aby uniknąć ewentualnych rozczarowań, należy stworzyć jeszcze przed, lub w trakcie ciąży, plan życia zawodowego w domu. 
 
Nie każda młoda mama planuje od razu po urlopie macierzyńskim powrót do pracy, często przedłużając go, udając się tym samym na tak zwany urlop wychowawczy. Aby z niego skorzystać należy złożyć odpowiedni wniosek. Wtedy pracodawca z reguły zatrudnia osobę na stanowisko wcześniej zajmowane przez młodą mamę i powrót do życia zawodowego nie jest już taki prosty. Wciąż mamy jednak takie prawo i trzeba z niego korzystać, pamiętając przy tym, że o chęci powrotu, pracodawcę należy powiadomić co najmniej 30 dni wcześniej. Zatrudniający ma obowiązek przyjąć denatkę z powrotem na zajmowane wcześniej stanowisko, zapewniając jej pensję nie mniejszą niż otrzymywana przed urlopem. 
 
Pamiętajmy, że będąc na urlopie wychowawczym również możemy zadbać o to, aby nasza wiedza i kwalifikacje nie malały względem tego, co dzieje się na rynku.
 
Czasem wystarczy tylko dostęp do skrzynki mailowej i systematyczne czytanie napływającej korespondencji. Warto też nie rezygnować ze spotkań z kolegami z pracy, czy korzystania z Internetu. 
 
Tak naprawdę jedynym ograniczeniem jest zdrowie, w związku z tym, wszystkim mamom i ich pociechom życzę go jak najwięcej!
 
Wioleta Tętnowska
    

Przeczytaj również: